czwartek, 26 kwietnia 2012

Kilka słów o tym jak trafiłem do triathlonu


Witam wszystkich!
Nazywam się Maciek i zamierzać dzielić się z Wami swoją przygodą, którą zaczynam z triathlonem, już od samego początku, od pierwszych treningów, pierwszych sukcesów, ale także niepowodzeń i porażek. Postaram się w skrócie opisać jak trafiłem do tego jakże wymagającego sportu. Mogę powiedzieć, że zalążków dopatruję się już w 2009 roku, kiedy to opuściłem rodzinne strony, aby udać się do internatu i rozpocząć treningi w Centralnym Ośrodku Szkolenia Kadry Narodowej w Pięcioboju Nowoczesnym. Już wtedy bardzo podobały mi się treningi grupy triathlonistów. W miarę upływu czasu stwierdzałem, że konkurencje techniczne w pięcioboju nie są dla takich ludzi jak ja, którzy pragną od życia czegoś więcej. Te fakty jeszcze bardziej zbliżyły mnie do triathlonu, który zdominował moje życie w styczniu tego roku. Od tego czasu coraz mniejszą wagę przywiązywałem do trenowanej dyscypliny. Pomimo wygrania Pucharu Polski i dużej szansy na uczestnictwo w Mistrzostwach Europy i Świata zrezygnowałem ze szkolenia i całkowicie oddałem się ciężkiej pracy. Miało to dokładnie miejsce 11 kwietnia. Mimo chwilowych trudności z zakwaterowaniem poradziłem sobie i rozpocząłem przygotowania do najważniejszej dla mnie imprezy triathlonowej w tym roku, czyli Mistrzostw Polski Juniorów, które odbędą się w połowie lipca. Na pewno pomoże mi w tym obóz w Szklarskiej Porębie, który rozpoczynam już jutro. Oczywiście postaram się o relację z przebiegu zgrupowania :-)

5 komentarzy:

  1. Jak ładnie to napisałeś, jestem pod wrażeniem!

    OdpowiedzUsuń
  2. to dopiero początek, mam nadzieję, że z czasem będę w stanie bardziej zaciekawić czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mogę się postarać o czytelników, ale żeby ich zaciekawić- to już Twoje zadanie ;)

    OdpowiedzUsuń