wtorek, 17 lipca 2012
Czas odwiedzić rodzinne strony
Docelowa impreza za mną. Po poniedziałkowych treningach dostałem prawie tydzień wolnego na fizyczną jak i psychiczną regenerację, a później rozpoczynam przygotowania do kolejnych Mistrzostw Polski, tym razem w aquathlonie oraz innych imprez triathlonowych. Najbliższy miesiąc, a przynajmniej jego część zamierzam spędzić w rodzinnym domu, w którym jestem bardzo rzadkim gościem. Już się nie mogę doczekać domowych posiłków, bo niestety moje umiejętności kucharskie nie reprezentują wysokiego poziomu.
poniedziałek, 16 lipca 2012
Mistrzostwa Polski za mną
Już po Mistrzostwach. Najsłabsza konkurencja, czyli rower była tym razem na naprawdę dobrym poziomie, bez problemu utrzymałem się w grupie, w której sporo pracowałem. Nowy rower naprawdę dużo daje :) Jednak zawiedli... organizatorzy, którzy zamiast jeziora zapewnili mały zbiornik wodny (a startowało ponad 100 osób), pływanie było skrócone, słabo oznaczone, a połowa zawodników bez jakichkolwiek konsekwencji skróciła trasę. Nie pozwoliło mi to w pierwszej grupie... Bieg zacząłem mocno, tak jak byłem przygotowany, ale bolesna kolka nie pozwoliła mi trzymać tempa. Z wieloma przeciwnościami, swoje już piąte ;), zawody ukończyłem na 11 miejscu, a w swoim roczniku na 4. Tak więc w przyszłym roku powalczę o medal! :)
piątek, 13 lipca 2012
JUŻ JEST!!!
Z wielką przyjemnością informuję, że własnie wystartowała moja strona internetowa z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście wraz z upływem czasu będę ją rozbudowywał o kolejne segmenty, jednak na to będzie czas po sezonie. Wszystkich zapraszam do odwiedzin :-)
http://bodnarmaciej.pl/
http://bodnarmaciej.pl/
poniedziałek, 2 lipca 2012
Po zgrupowaniu i zawodach
Nareszcie w Warszawie. Występu na Pucharze Europy nie mogę ocenić jednoznacznie, ponieważ jestem w mocnym treningu, a ponadto dysproporcja w dotychczasowym opanowaniu poszczególnych konkurencji przeze mnie jest ogromna. Zatem zacznę od pływania, które było na naprawdę zadowalającym poziomie. Wyszedłem z wody drugi, zaraz za liderem. Po małych problemach w strefie zmian wyjechałem z pierwszą dwójką zawodników. Niestety trudna trasa, brak wystarczającego doświadczenia i wytrenowana spowodował dość widoczny spadek w wyścigu. Rower mnie na tyle wykończył, że nie byłem w stanie pokazać w pełni swoich możliwości biegowych. 22 miejsce nie satysfakcjonuje, jednak biorąc pod uwagę niecałe trzy miesiące treningu to jest naprawdę dobrze :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)



