Już po Mistrzostwach. Najsłabsza konkurencja, czyli rower była tym razem na naprawdę dobrym poziomie, bez problemu utrzymałem się w grupie, w której sporo pracowałem. Nowy rower naprawdę dużo daje :) Jednak zawiedli... organizatorzy, którzy zamiast jeziora zapewnili mały zbiornik wodny (a startowało ponad 100 osób), pływanie było skrócone, słabo oznaczone, a połowa zawodników bez jakichkolwiek konsekwencji skróciła trasę. Nie pozwoliło mi to w pierwszej grupie... Bieg zacząłem mocno, tak jak byłem przygotowany, ale bolesna kolka nie pozwoliła mi trzymać tempa. Z wieloma przeciwnościami, swoje już piąte ;), zawody ukończyłem na 11 miejscu, a w swoim roczniku na 4. Tak więc w przyszłym roku powalczę o medal! :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz