poniedziałek, 27 sierpnia 2012
Zbliża się koniec sezonu...
Można powiedzieć, że przychodzi koniec sezonu i czas na podsumowanie. W tym roku bardzo ciężko było walczyć o ścisłą krajową czołówkę, między innymi dlatego, że w triathlonie na dobry wynik potrzeba lat treningu, a nie trzech miesięcy... Ale założenie zostało zrealizowane, czyli udało się zaliczyć sporo imprez i to nie tylko krajowych, więc mam cenne doświadczenie. Teraz tylko muszę podtrzymywać formę do końca września i od października zacząć robić solidną bazę pod ważny dla mnie przyszły sezon. W ten weekend miałem jeszcze okazję wystartować czysto treningowo w kolejnym triathlonie, gdzie zająłem dopiero 4 miejsce, pomimo bardzo dobrego pływania. Jeszcze tylko wrześniowy triathlon warszawski, który również będzie potraktowany bez przygotowania i zacznie się nabijanie jesienno-zimowych kilometrów :) Oczywiście zmierzę się wtedy też z różnymi biegami ulicznymi ;)

Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz