Wpis dopiero po ponad dwóch miesiącach przerwy, dlaczego? Otóż wiele wydarzyło się w moim sportowym życiu. Zaraz po zawodach w Szczecinku szykowałem się na Mistrzostwa Polski na dystansie sprinterskim w Suszu. Przygotowywałem się do nich cały rok, a niestety wyszło nawet nieprzeciętnie. Pływanie dziewięciu minut na 800m na basenie na nic mi się zdało na wodach otwartych. Już na samym wstępie zostałem, że tak powiem, zniszczony co przełożyło się na dalszą część wyścigu, załapanie się do kolejnej grupy na rowerze nie dawało już mi szans na odrobienie strat. Rywalizację zakończyłem na dalekiej 13 lokacie. No cóż mówiłem, że może być już tylko lepiej, aż tu kilka dni później podczas treningu kolarskiego zostałem potrącony przez samochód. Szczęście w nieszczęściu, że nie zostałem połamany, ale dwa tygodnie z treningu zostały wyciągnięte. Następnie próbowałem się przetrzeć pod koniec lipca w ulicznym biegu na 10km i tu kolejny pech. Mimo bardzo dobrego samopoczucia i obiecującego rozpoczęcia dystansu po 3km doznałem mocnego bólu w udzie, który zmusił mnie do zejścia z trasy. Kolejne zmagania miały miejsce podczas Mistrzostw Polski w aquathlonie w Gdynii gdzie powtórzył się scenariusz z Susza, czyli nie wiem co się dzieje z przełożeniem pływania na wody otwarte, dodatkowo jeszcze odczuwałem udo, które mocno mi dokuczało na biegu. Ostatecznie rywalizacje zakończyłem jako 4 junior. Tydzień później Górzno, gdzie do bidonów wlałem sobie vitargo, a skutek tego działania odczułem na trasie, gdzie co chwile musiałem zwalniać lub nawet zatrzymywać z powodu kolek i uporczywego kłucia klatce piersiowej i brzuchu.
Choć w tej całej złej passie jest światełko w tunelu. Dwa dni temu wystartowałem w 1/4 Ironmana w zawodach z cyklu Volvo Triathlon Series. Był to już trzeci start z rzędu, jednak ku mojemu zaskoczeniu wyszło mi pływanie, co daje mi wielką motywację i nadzieję na przyszły sezon, również na biegu nie odczułem żadnych problemów z żołądkiem, a całość ukończyłem, zgodnie z założeniem, czyli lekką rezerwą, na 6 miejscu wśród 240 startujących.
Jeszcze w tym sezonie czekają mnie Mistrzostwa Polski w duathlonie oraz pojedyncze imprezy biegowe oraz kolarskie.
W tej chwili mogę co nieco powiedzieć o sezonie. Nauczył mnie wiele pokory do tego co robię, naprawdę zdobyłem wiele cennego doświadczenia i także pozostawia mi wiele nadziei na przyszły rok. Już niedługo zmotywowany, z ambicjami rozpocznę przygotowania pod okiem mojego trenera Tomasza Kowalskiego do następnego, lepszego sezonu :)
Będzie ogień!
wtorek, 27 sierpnia 2013
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Mistrzostwa Polski na 1/4 Ironmana
W dniu wczorajszym w Szczecinku odbyły się Mistrzostwa Polski na dystansie 1/4 Ironmana (0,95km pływania – 45km roweru – 10,55km biegu). O mistrzowski tytuł ścigało się 300 osób. Zawody zakończyłem na przyzwoitym 10 miejscu (w kategorii wiekowej 18-24 zająłem 3 miejsce). Start cieszy tym bardziej, że był potraktowany jako kolejny mocny trening, bez odpuszczenia czy szykowania się pod ten dystans, bowiem za dwa tygodnie czekają mnie docelowe Mistrzostwa Polski w kategorii juniora. Mimo, że był to mój debiut na takim dystansie to udało uniknąć się większych wpadek, a organizm nawet dobrze zniósł cały wysiłek. Jedynie brakowało roweru czasowego (impreza była rozgrywana w formule non-drafting), ale od czegoś trzeba zacząć.


sobota, 11 maja 2013
Szklarska Poręba
W minioną niedzielę zakończyło się dwutygodniowe zgrupowanie kadry juniorów, więc czas na krótkie podsumowanie. Obóz dla mnie rozpoczął się bez fajerwerków, gdyż pierwsze dni minęły pod znakiem walki z zatruciem pokarmowym, które ustąpiło zaraz po pogorszeniu pogody – te zrządzenie losu.Pomimo osłabienia, bardzo szybko doszedłem do siebie, a panująca iście rodzinna atmosfera wśród zawodników pozwala przezwyciężać ból na kolejnych treningach. Z racji tego, że jestem tegorocznym maturzystą powinienem spędzić ten obóz w książkach – przynajmniej tak podpowiada zdrowy rozsądek. Nic bardziej mylnego, zawsze znalazło się coś ciekawszego do roboty, a tu film, a tu mecz Dortmundu z Realem, a tu zaraz historię tworzy Bayern – i jak tu się wziąć za naukę. Ponadto spędziłem wiele czasu przeglądając z chłopakami wszelkie zagadnienia dotyczące stylówy kolarskiej, zaczynając na firmie butów i wysokości skarpetek, kończąc na kolorystyce oprawek okularów i profilu kasku – przecież nie można być trzepakiem. Sensowność tęczy również była wielokrotnie poddawana dyskusji. A zamiast powtarzania słówek z angielskiego i niemieckiego, przyswajane było słownictwo typowo kolarskie. Szkoda, że obóz tak szybko minął, gdyż poza znakomitą atmosferą mieliśmy bardzo dobre jedzenie i wysoki standard hotelu. Teraz pozostaje mi napisać dobrze maturę i przygotowywać się do kwalifikacji na Mistrzostwa Europy w Brnie, które odbędą się 25 maja.
wtorek, 9 kwietnia 2013
Zgrupowanie w Portugalii dobiegło końca. Trzy tygodnie zostały solidnie przepracowane, bez obijania się. Teraz kilka luźniejszych dni i w sobotę czekają mnie wstępne kwalifikacje w Spale na Mistrzostwa Europy. Poniżej link do krótkiego filmiku z różnymi scenkami z obozu. Zapraszam do oglądania. KLIKNIJ






poniedziałek, 11 marca 2013
Bieg w Wiązownej i obóz w Portugalii
Dawno nie aktualizowałem bloga z powodu nadmiaru obowiązków, więc po kolei.
2. Starty zbliżają się wielkimi krokami, więc pozostały czas należy maksymalnie wykorzystać na przygotowywania. Już za tydzień czeka mnie trzy tygodniowy obóz w portugalskim Monte Gordo zwieńczony startem na Pucharze Europy w Quarteirze. Niestety nie będzie czasu na wylegiwanie się na plaży, ponieważ temat obozu jest następujący: PRACA -> PRACA -> OGIEŃ ;)
1. Po obozie w Polanicy w ramach treningu wziąłem udział w biegu ulicznym, który odbył się w Wiązownie. Czas 16:35 na 5km (trasa z atestem ;) jest bardzo dobrym prognostykiem w nadchodzącym już wielkimi krokami sezonie. Jeśli chodzi o liczby to uplasowałem się na 5 miejscu w kategorii Open. W moim wyścigu wzięło udział blisko 200 osób, a w całej imprezie liczba ta oscylowała w granicach 1000.
2. Starty zbliżają się wielkimi krokami, więc pozostały czas należy maksymalnie wykorzystać na przygotowywania. Już za tydzień czeka mnie trzy tygodniowy obóz w portugalskim Monte Gordo zwieńczony startem na Pucharze Europy w Quarteirze. Niestety nie będzie czasu na wylegiwanie się na plaży, ponieważ temat obozu jest następujący: PRACA -> PRACA -> OGIEŃ ;)
sobota, 9 lutego 2013
Obóz w Polanicy
Dzisiaj dobiega końca dwutygodniowe zgrupowanie w Polanicy. Udało się zrobić naprawdę sporo solidnej pracy, która jest fundamentem do budowania formy w zbliżającym się sezonie. Oprócz nas obecna była grupa C/S Ironmnan ze Szczecina, dzięki której pływanie było bardziej efektywne, gdyż obecny był ważny element - wspólna rywalizacja. Tak więc pozostaje czekać cierpliwie na pierwsze zawody w triathlonie :) a już za dwa tygodnie czeka mnie start w biegu ulicznym na 5km w Wiązownej.
niedziela, 20 stycznia 2013
XXX Bieg Chomiczówki
Dzisiaj debiutowałem w zawodach biegowych na 15km i poszło mi naprawdę dobrze jak na fakt, że jestem w treningu, temperatura wynosiła - 10 stopni, a start w sumie zaliczyłem bezpośrednio ze studniówki ;) Czas 56:52 dał mi pierwsze miejsce w mojej kategorii oraz 37 w klasyfikacji OPEN, warto dodać, że wystartowało ponad 1100 zawodników ;) A po biegu czekała mnie regeneracja z Compressportem.


Subskrybuj:
Posty (Atom)










