Ledwo rozpocząłem treningi triathlonowe, a już dostaję mocne obciążenia. Przed wyjazdem na obóz zrealizowałem zaledwie kilka przetarć kolarskich, a tutaj nie ma mowy, żeby przejechać mniej niż 60km na treningu, z czego połowa to różnego rodzaju podjazdy. Dlatego jest mi szczególnie ciężko, gdyż dobija mnie dodatkowo wysiłek związany z biegiem i pływaniem. Jednak czego się nie robi, żeby w przyszłości zostać mistrzem...
Tak jak obiecałem ostatnio, postarałem się o kilka zdjęć z pierwszych dni obozu. Pierwsze po lewej przedstawia naturalną krioterapię ;-) a dwa kolejne - treningi kolarskie



super zdjęcia Bodi :) czekam na kolejne wpisy na blogu!
OdpowiedzUsuńdzięki :) postaram się regularnie informować o swoim sportowym życiu :)
OdpowiedzUsuńjuż nie mogę się doczekać kolejnego wpisu o życiu na obozie w Szklarskiej <3 i dodawaj więcej zdjęć!
OdpowiedzUsuńmyślę, że z tym nie będzie problemu, może nawet zmontuję jakiś
OdpowiedzUsuńfilmik ;)
o tak! postaraj się o filmik koniecznie! przyciągnie więcej czytelników! :)
OdpowiedzUsuń