poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Kolejny dzień "tyrania"

  Ledwo rozpocząłem treningi triathlonowe, a już dostaję mocne obciążenia. Przed wyjazdem na obóz zrealizowałem zaledwie kilka przetarć kolarskich, a tutaj nie ma mowy, żeby przejechać mniej niż 60km na treningu, z czego połowa to różnego rodzaju podjazdy. Dlatego jest mi szczególnie ciężko, gdyż dobija mnie dodatkowo wysiłek związany z biegiem i pływaniem. Jednak czego się nie robi, żeby w przyszłości zostać mistrzem...
 Tak jak obiecałem ostatnio, postarałem się o kilka zdjęć z pierwszych dni obozu. Pierwsze po lewej przedstawia naturalną krioterapię ;-) a dwa kolejne - treningi kolarskie


5 komentarzy:

  1. super zdjęcia Bodi :) czekam na kolejne wpisy na blogu!

    OdpowiedzUsuń
  2. dzięki :) postaram się regularnie informować o swoim sportowym życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. już nie mogę się doczekać kolejnego wpisu o życiu na obozie w Szklarskiej <3 i dodawaj więcej zdjęć!

    OdpowiedzUsuń
  4. myślę, że z tym nie będzie problemu, może nawet zmontuję jakiś
    filmik ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o tak! postaraj się o filmik koniecznie! przyciągnie więcej czytelników! :)

    OdpowiedzUsuń