wtorek, 8 maja 2012
Czas zejść na niziny
Jeszcze jeden trening i zakończę swój pierwszy triathlonowy obóz. Uważam, że przez ten okres wykonałem naprawdę solidną pracę, która mam nadzieję zaprocentuje w przyszłości. Po powrocie do Warszawy będę miał 2-3 dni luźniejszych treningów, a następnie wkroczę w dalszy cykl przygotowawczy, bowiem szczyt formy szykuję na połowę lipca, kiedy to odbędą się Mistrzostwa Polski Juniorów. Jednak pierwsze starty zaliczę jeszcze w maju, a dokładniej 26 i 27, gdzie wystartuję w aquathlonie i całym triathlonie. Teraz czeka mnie dwunastogodzinna podróż pociągiem, a następnie kontynuowanie rozpoczętej przed obozem przeprowadzki.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
już sobie wyobrażam te "luźniejsze" treningi :P
OdpowiedzUsuńtriathlon się tylko wydaje ciężki ;-)
OdpowiedzUsuń