niedziela, 6 maja 2012

Kolejny ciężki dzień...


Dzisiaj przeżyłem, można powiedzieć, dzień rzeźnika ;-) Rano, po treningu pływackim miałem sprawdzian na 200m i 800m z minutową przerwą co naprawdę mocno mnie sponiewierało, ale wyniki są zadowalające :-) Po śniadaniu mocna zakładka rowerowo-biegowa, cały akcent był oczywiście pod górę, a łączny czas tego treningu wyniósł 3h. A na koniec dnia, na dojechanie, do zrealizowania 2h roweru z mocnymi podjazdami :-) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz