Witam wszystkich!
Nazywam się Maciek i zamierzać dzielić się z Wami swoją przygodą, którą zaczynam z triathlonem, już od samego początku, od pierwszych treningów, pierwszych sukcesów, ale także niepowodzeń i porażek. Postaram się w skrócie opisać jak trafiłem do tego jakże wymagającego sportu. Mogę powiedzieć, że zalążków dopatruję się już w 2009 roku, kiedy to opuściłem rodzinne strony, aby udać się do internatu i rozpocząć treningi w Centralnym Ośrodku Szkolenia Kadry Narodowej w Pięcioboju Nowoczesnym. Już wtedy bardzo podobały mi się treningi grupy triathlonistów. W miarę upływu czasu stwierdzałem, że konkurencje techniczne w pięcioboju nie są dla takich ludzi jak ja, którzy pragną od życia czegoś więcej. Te fakty jeszcze bardziej zbliżyły mnie do triathlonu, który zdominował moje życie w styczniu tego roku. Od tego czasu coraz mniejszą wagę przywiązywałem do trenowanej dyscypliny. Pomimo wygrania Pucharu Polski i dużej szansy na uczestnictwo w Mistrzostwach Europy i Świata zrezygnowałem ze szkolenia i całkowicie oddałem się ciężkiej pracy. Miało to dokładnie miejsce 11 kwietnia. Mimo chwilowych trudności z zakwaterowaniem poradziłem sobie i rozpocząłem przygotowania do najważniejszej dla mnie imprezy triathlonowej w tym roku, czyli Mistrzostw Polski Juniorów, które odbędą się w połowie lipca. Na pewno pomoże mi w tym obóz w Szklarskiej Porębie, który rozpoczynam już jutro. Oczywiście postaram się o relację z przebiegu zgrupowania :-)