poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Zbliża się koniec sezonu...

Można powiedzieć, że przychodzi koniec sezonu i czas na podsumowanie. W tym roku bardzo ciężko było walczyć o ścisłą krajową czołówkę, między innymi dlatego, że w triathlonie na dobry wynik potrzeba lat treningu, a nie trzech miesięcy... Ale założenie zostało zrealizowane, czyli udało się zaliczyć sporo imprez i to nie tylko krajowych, więc mam cenne doświadczenie. Teraz tylko muszę podtrzymywać formę do końca września i od października zacząć robić solidną bazę pod ważny dla mnie przyszły sezon. W ten weekend miałem jeszcze okazję wystartować czysto treningowo w kolejnym triathlonie, gdzie zająłem dopiero 4 miejsce, pomimo bardzo dobrego pływania. Jeszcze tylko wrześniowy triathlon warszawski, który również będzie potraktowany bez przygotowania i zacznie się nabijanie jesienno-zimowych kilometrów :) Oczywiście zmierzę się wtedy też z różnymi biegami ulicznymi ;)








sobota, 11 sierpnia 2012

Mistrzoswta Polski w aquathlonie już jutro

Jutro czekają na mnie zmagania podczas Mistrzostw Polski w aquathlonie. Jest to ważna impreza w triathlonowym kalendarzu. Świadczy o tym chociażby liczba uczestników, których zgłosiło się w tym roku ponad 500. Zawody tradycyjnie zostaną rozegrane w Gdyni. Najciekawiej zapowiada się moment startu, gdyż według prognostyków morze ma być wzburzone, a mnogość zawodników zagwarantuje niecodzienną przepychankę. Zapraszam na mają stronę fecebook'ową, na której zamieściłem filmik pokazujący akurat moment startu z tamtego roku.


sobota, 4 sierpnia 2012

Trening, trening, trening!!!


Nareszcie w domowym zaciszu zająłem się tylko treningami, regeneracją pomiędzy nimi i w międzyczasie opróżnianiem domowej lodówki ;-). Już za tydzień ważny sprawdzian na Mistrzostwach Polski w aquathlonie, mam nadzieję, że włożona praca nie pójdzie na marne. Szkoda tylko, że takich warunków do trenowania (dookoła lasy, duże jezioro, puste drogi ;-)) nie znajdę w Warszawie, do której niebawem wracam.


wtorek, 17 lipca 2012

Czas odwiedzić rodzinne strony

Docelowa impreza za mną. Po poniedziałkowych treningach dostałem prawie tydzień wolnego na fizyczną jak i psychiczną regenerację, a później rozpoczynam przygotowania do kolejnych Mistrzostw Polski, tym razem w aquathlonie oraz innych imprez triathlonowych. Najbliższy miesiąc, a przynajmniej jego część zamierzam spędzić w rodzinnym domu, w którym jestem bardzo rzadkim gościem. Już się nie mogę doczekać domowych posiłków, bo niestety moje umiejętności kucharskie nie reprezentują wysokiego poziomu.

poniedziałek, 16 lipca 2012

Mistrzostwa Polski za mną

Już po Mistrzostwach. Najsłabsza konkurencja, czyli rower była tym razem na naprawdę dobrym poziomie, bez problemu utrzymałem się w grupie, w której sporo pracowałem. Nowy rower naprawdę dużo daje :) Jednak zawiedli... organizatorzy, którzy zamiast jeziora zapewnili mały zbiornik wodny (a startowało ponad 100 osób), pływanie było skrócone, słabo oznaczone, a połowa zawodników bez jakichkolwiek konsekwencji skróciła trasę. Nie pozwoliło mi to w pierwszej grupie...  Bieg zacząłem mocno, tak jak byłem przygotowany, ale bolesna kolka nie pozwoliła mi trzymać tempa. Z wieloma przeciwnościami, swoje już piąte ;), zawody ukończyłem na 11 miejscu, a w swoim roczniku na 4. Tak więc w przyszłym roku powalczę o medal! :)


piątek, 13 lipca 2012

JUŻ JEST!!!

Z wielką przyjemnością informuję, że własnie wystartowała moja strona internetowa z prawdziwego zdarzenia. Oczywiście wraz z upływem czasu będę ją rozbudowywał o kolejne segmenty, jednak na to będzie czas po sezonie. Wszystkich zapraszam do odwiedzin :-)
http://bodnarmaciej.pl/


poniedziałek, 2 lipca 2012

Po zgrupowaniu i zawodach

Nareszcie w Warszawie. Występu na Pucharze Europy nie mogę ocenić jednoznacznie, ponieważ jestem w mocnym treningu, a ponadto dysproporcja w dotychczasowym opanowaniu poszczególnych konkurencji przeze mnie jest ogromna. Zatem zacznę od pływania, które było na naprawdę zadowalającym poziomie. Wyszedłem z wody drugi, zaraz za liderem. Po małych problemach w strefie zmian wyjechałem z pierwszą dwójką zawodników. Niestety trudna trasa, brak wystarczającego doświadczenia i wytrenowana spowodował dość widoczny spadek w wyścigu. Rower mnie na tyle wykończył, że nie byłem w stanie pokazać w pełni swoich możliwości biegowych. 22 miejsce nie satysfakcjonuje, jednak biorąc pod uwagę niecałe trzy miesiące treningu to jest naprawdę dobrze :)