wtorek, 8 maja 2012

Czas zejść na niziny

Jeszcze jeden trening i zakończę swój pierwszy triathlonowy obóz. Uważam, że przez ten okres wykonałem naprawdę solidną pracę, która mam nadzieję zaprocentuje w przyszłości. Po powrocie do Warszawy będę miał 2-3 dni luźniejszych treningów, a następnie wkroczę w dalszy cykl przygotowawczy, bowiem szczyt formy szykuję na połowę lipca, kiedy to odbędą się Mistrzostwa Polski Juniorów. Jednak pierwsze starty zaliczę jeszcze w maju, a dokładniej 26 i 27, gdzie wystartuję w aquathlonie i całym triathlonie. Teraz czeka mnie dwunastogodzinna podróż pociągiem, a następnie kontynuowanie rozpoczętej przed obozem przeprowadzki.

niedziela, 6 maja 2012

Kolejny ciężki dzień...


Dzisiaj przeżyłem, można powiedzieć, dzień rzeźnika ;-) Rano, po treningu pływackim miałem sprawdzian na 200m i 800m z minutową przerwą co naprawdę mocno mnie sponiewierało, ale wyniki są zadowalające :-) Po śniadaniu mocna zakładka rowerowo-biegowa, cały akcent był oczywiście pod górę, a łączny czas tego treningu wyniósł 3h. A na koniec dnia, na dojechanie, do zrealizowania 2h roweru z mocnymi podjazdami :-) 

piątek, 4 maja 2012

Zapraszam do oglądania

Nareszcie znalazłem kilka upragnionych chwil wolnego czasu, które wykorzystałem do nakręcenia filmiku obrazującego mój przeciętny dzień na obozie w Szklarskiej.  Postarałem się to zrobić w dość innowacyjny sposób, ale szczegółów nie będę zdradzał ;-) Zapraszam wszystkich do obejrzenia.
http://www.youtube.com/watch?v=gF69pkwQ9Og

czwartek, 3 maja 2012

Tour de Czech Republic

W końcu wybraliśmy się na trening kolarski do Czech. Odczucia jak najbardziej pozytywne - dużo lepsza nawierzchnia :) co pozwala na naprawdę szybką jazdę z gór. Jednak reszta, czyli przyroda, podjazdy, zjazdy są takie same jak u nas, ale urozmaicenie trasy na pewno się przydało. Przy  okazji odwiedziłem skocznie mamucią K185 w Harrahovie, przed którą oczywiście zrobiłem sobie pamiątkowe zdjęcie.


środa, 2 maja 2012

Miła niespodzianka

Wczoraj przed treningiem biegowym spotkałem wybitnego polskiego lekkoatletę Henryka Szosta. Dla mniej zorientowanych mogę powiedzieć, że jest to jeden z najszybszych białych maratończyków, jego "życiówka" na tym dystansie wynosi 2:07:39. Warto wspomnieć, że wynik ten zrobił niespełna dwa miesiące temu, tym samym poprawiając rekord naszego kraju, który był niepobity od 9 lat. Wracając do dnia wczorajszego, udało się naszej grupie zrobić pamiątkowe zdjęcie i zrealizowaliśmy ciężki trening na bieżni. Ciężki, gdyż zadanie główne składało się z 6km II zakresu, minutowej przerwy i 1km w maksymalnym tempie. Zmęczenie było ogromne, jednak satysfakcja z dobrze zrealizowanego treningu jeszcze większa :-)
Poniżej zamieszczam trzy zdjęcia z treningu, jedno oczywiście z Henrykiem Szostem, chyba nie muszę mówić, która to osoba ;-)



wtorek, 1 maja 2012

Facebook

Informuję wszystkich, że moja strona znajduje się także na największym portalu społecznościowym - facebook'u. Zapraszam do polubienia i bycia na bieżąco z newsami informującymi o moim życiu sportowym :-)
https://www.facebook.com/triathlonbodnar
Dzisiaj może trochę odskoczę od relacji z obozu, żeby trochę urozmaicić bloga, gdyż małymi krokami zaczyna się tu wkradać lekka monotonność. Mianowicie już wiem w jakim stroju będę się ścigał w tym sezonie reprezentując barwy WTT. Poniżej przedstawiam oficjalny projekt kostiumu marki Kiwami. Kto interesuje się triathlonem to wie, że jest to sprzęt z wyższej półki ;-)